NAJWIĘKSZA MOBILIZACJA SIŁ

Niektórzy karatecy wyobrażają sobie, że oto poczną się wspinać na nadzwy­czaj trudną lodową ścianę. Inni, że wypadli za burtę jachtu podczas ciemnej nocy i muszą pływać tak długo, jak długo sił starczy. Jeszcze inni wyobrażają so­bie, że za chwilę rozpoczną walkę-pojedynek na śmierć i życie z innym, najwyż­szej klasy karateką. Szczegółowe „rozwiązanie” tematu marzenia jest zresztą nieważne-ważne, aby przydawał on atmosferę ostatecznej próby, wymagającej największej mobilizacji sił fizycznych, a zwłaszcza psychicznych. Taka właśnie zabawa z wyobraźnią jest znakomitym przygotowaniem układu autonomiczne­go organizmu a zwłaszcza tej części, którą określa się jako „układ walki” (część iwspółczulna) do trudów treningu. Rzecz jasna po treningu musi nastąpić proces odwrotny. Przedmiotem myśle­nia jest: „zdobyłem szczyt”, „dopłynąłem do brzegu”, „pokonałem przeciwni­ka”. Najczęściej myśli się po prostu – „jestem zadowolony – dałem z siebie wszy­stko, na co mnie było dziś stać”.

Znalazłeś się tutaj dzięki poniższej frazie kluczowej:

Witaj na moim serwisie znajdziesz tutaj wiele ciekawych informacji dotyczących prowadzenia aktywnego trybu życia, sportu i zdrowej diety. Na co dzień pracuje jako trener personalny dlatego wpisy są z mojej wiedzy i doświadczenia!
Wszelkie prawa zastrzeżone (C)