WSZYSTKO ALBO NIC

Na obszarze Chin – nadzwyczaj rozległym – warunki do prowadzenia wojny partyzanckiej było bardzo dogodne. Techniki kung-fu służyły tu raczej jako psychologiczne spoiwo, rodzaj ideologii opartej o tę religię w ruchu. Na niewiel­kiej Okinawie (zaledwie 1200 km2) nie było mowy o walce jakichkolwiek od­działów – nowa walka musiała się stać techniką indywidualną- służącą do skute­cznego i zaskakującego obezwładnienia przeciwnika. Wyznawano zasadę „wszystko albo nic” – nic dziwnego jeśli zważyć, że walczono przeciw uzbrojo­nym samurajom, również swego rodzaju mistrzom wojennego rzemiosła. Nie­zręczność w technice oznaczać mogła nie tylko osobistą porażkę, ale też ujaw­nienie sekretów arcytajnej sztuki. 

Znalazłeś się tutaj dzięki poniższej frazie kluczowej:

Witaj na moim serwisie znajdziesz tutaj wiele ciekawych informacji dotyczących prowadzenia aktywnego trybu życia, sportu i zdrowej diety. Na co dzień pracuje jako trener personalny dlatego wpisy są z mojej wiedzy i doświadczenia!
Wszelkie prawa zastrzeżone (C)